Nie jesteśmy typowymi podróżnikami, jesteśmy zwykłymi ludźmi z marzeniami. Kochamy przyrodę, odwiedzanie nowych miejsc, życie z dala od wielkich miast i bycie offline. Jednak jesteśmy cyfrowymi nomadami i na co dzień korzystamy z wiedzy dostępnej w internecie oraz z rozwiązań jakie oferują nam aplikacje na telefonach. Za ich pomocą znajdujemy miejsca noclegowe, wodę do picia, zrzutkę wody szarej. To mapa w telefonie jest naszym GPS-em i prowadzi nas przez drogi Europy. Dzięki apkom mamy kontakt z naszymi bliskimi oraz z Wami, naszymi widzami i odbiorcami, którzy właśnie dzięki internetowi podróżujecie z nami.

Niektórzy patrzą na nas ze zdziwieniem, dlaczego zamiast podróżować w całkowitej wolności i dzikości wciąż jesteśmy uwiązani do telefonów, komputera, kamery. Rozumiem ich, bo po części jestem tradycjonalistką. Wyrosłam w harcerstwie, biwakując, wędrując i ucząc się jak sobie radzić będąc zdaną tylko na siebie. Miłość do wędrówek została we mnie do dziś. Kocham podróżować tylko z plecakiem, o własnych nogach. Lubię patrzeć na nowe miejsca i je chłonąć, zamiast cykać zdjęcia i wrzucać je na social media. Prawda jednak jest jednak taka, że bez współczesnej technologii nasza podróż byłaby o wiele trudniejsza, a być może niemożliwa na skalę europejską. Co z tego, że wiem jak obsługiwać kompas, kiedy nie pamiętam już jak zorientować mapę. Co z tego, że umiem czytać mapy, skoro niektóre rozjazdy dróg są tak skomplikowane, że wystarczy chwila nieuwagi i jedziemy w przeciwnym kierunku.

Jestem zwolenniczką horacjańskiego złotego środka. Także w tym wypadku ta reguła się sprawdza. Lubię korzystać z technologii i rozwiązań, które oszczędzają mój czas, a także pomagają czuć się bezpieczniej. Cieszę się, że mamy internet, że ułatwia i uprzyjemnia nam on podróżowanie. Jednak w tym wszystkim staramy się zachować balans. Telefon nie zastępuje mi kontaktu z ludźmi. Czasami lubimy pojechać przed siebie i szukać miejscówki na własną rękę. Z social mediów staram się korzystać tylko 2 razy dziennie. Kiedy idę na spacer lub biegać, nie korzystam z telefonu, dlatego niektóre widoki są i pozostaną na zawsze tylko moje.

Dziś zapraszam Was do zapoznania się z naszą listą aplikacji na telefon, które ułatwiają nam życie w podróży, kamperowaniu, i szeroko rozumianym van lifie. Są to apki z których korzystamy od początku, bądź dowiedzieliśmy się o nich w trakcie naszej podróży, niemniej jednak korzystamy z nich już od kilku miesięcy.

1. Google Maps

Z Google Maps korzystamy codziennie. Na mapie ustawiamy miejsce docelowe i to GPS dostępny w tej aplikacji prowadzi nas do celu. Najważniejszymi cechami Google Maps jest łatwość i intuicyjność w korzystaniu, możliwość ustawienia dróg niepłatnych, bądź najszybszych. Aplikacja ta „widzi” co dzieje się na drogach w czasie rzeczywistym, zaproponuje nam trasę alternatywną, jeśli okaże się, że gdzieś jest korek. Może ona prowadzić nas głosem, tzn. mówiąc kiedy mamy skręcić, można tę funkcję wyłączyć. Oprócz dalekich tras sprawdza się także podczas zwiedzania. Jeśli do celu wybieramy się pieszo, lub rowerem, wystarczy wybrać takie ustawienie, a aplikacja pokaże nam możliwe drogi. Apka może nas również pokierować za pomocą komunikacji miejskiej. Jednak zanim skorzystamy z autobusu, czy pociągu należy zawsze jeszcze raz upewnić się za pomocą tradycyjnego rozkładu jazdy, czy dojedziemy do celu. Zdarzyło nam się, że proponowany przez Google Maps autobus jechał inną trasą, prawdopodobnie ta funkcja nie jest na bieżąco uaktualniana. Korzystaliśmy z Google Maps w każdym odwiedzanym przez nas kraju i nigdy nas ta aplikacja nie zawiodła.

2. Park 4 Night

Jest to zdecydowanie najważniejsze dla nas narzędzie do wyszukiwania miejsc noclegów. Aplikacja za pomocą różnych ikon pokazuje parkingi płatne i darmowe, campingi oraz miejsca w naturze. Co ważne, to użytkownicy ją współtworzą, dodając punkty w których się zatrzymali, bądź spędzili noc. Zazwyczaj klikając na dane miejsce znajdziemy jego opis oraz informacje o udogodnieniach takich jak toalety, prysznice itp. Kolejni użytkownicy, którzy byli w tym miejscu mają możliwość ocenienia go i pozostawienia komentarza. Jesteśmy więc w stanie dowiedzieć się z pierwszej ręki jak obecnie wygląda to miejsce, ponieważ wszystkie komentarze publikowane są z datą. Istnieje kilka opcji wynajdywania noclegów: można korzystać z mapy, lub można włączyć widok listy, który pokaże nam spis miejscówek od najbliższej do najdalszej. Z Park4Night, po wybraniu interesującego nas miejsca możemy bezpośrednio przełączyć się na mapę z której korzystamy i dane geolokalizacji już tam będą wpisane. Oczywiście trzeba zachować czujność i zawsze sprawdzić miejsce w którym mamy zamiar nocować, np. robiąc obchód. W aplikacji znajdziemy też punkty w których można zrzucić wodę szarą, oraz napełnić czystą. Minusem Park4Night jest to, iż nie jest dostępna w polskiej wersji językowej.

3. Pogoda – Weather for Apple

Jest to apka z której korzystamy często, by sprawdzić jaka jest, bądź będzie pogoda w miejscu do którego się wybieramy. Plusem jest to, że pokazuje godzinowo pogodę przez najbliższą dobę. Można w niej dodawać miejsca do których chce się mieć szybki dostęp i w ten sposób z łatwością sprawdzać pogodę np. w Krakowie, Maladze, czy w Lizbonie. Bardzo przydatne informacje szczególnie w zimie, kiedy pogoda to jeden z kluczowych czynników w wyborze miejsca postoju naszego campervana. Już w zeszłym roku, kiedy planowaliśmy naszą podróż monitorowaliśmy przez całą zimę pogodę w kilku strategicznych hiszpańskich i portugalskich miejscach, by wiedzieć, gdzie jest najcieplej. Jeśli się zastanawiacie, gdzie, wygrała Malaga. Minusem jest brak podglądu pogody dla regionów i państw. Nie jestem pewna, czy istnieje wersja dla Androida.

4. Spotify

Aplikacja stworzona na telefon jak i komputer, która daje nam dostęp do niezliczonej ilości muzyki oraz podcastów. Jest ona genialna, ponieważ na podstawie tego, co słuchamy podpowiada nam muzykę, która może się nam spodobać. W aplikacji znajdziemy kilka sposobów dostępu do muzyki, możemy tworzyć własne playlisty, słuchać już stworzonych przez Spotify, bądź naszych znajomych. Oprócz tego playlisty są podzielone na kategorie, gatunki muzyczne, bądź na klimat muzyki, np. do biegania lub słuchania w zimowe wieczory. Na telefonie istnieje możliwość „wgrania” muzyki, przez co będzie ona dostępna offline, jednak musimy o to zadbać kiedy jesteśmy podłączeni do internetu. Dzięki Spotify zawsze mamy dostęp do muzyki i ciągle odkrywamy nowych wykonawców. My zdecydowaliśmy się na wersję płatną, dzięki czemu nie musimy słuchać reklam. Jedyny minus to brak starych utworów, z bólem serca ostatnio odkryłam, że w Spotify nie ma żadnej płyty Czesława Niemena.

5. Diki

Jest to strona internetowa oraz aplikacja na telefon służąca do tłumaczenia angielskich słówek na polskie i odwrotnie. Diki poleciła mi kiedyś moja przyjaciółka, anglistka i używam jej do tłumaczenia nieprzerwanie od kilku lat. Aplikację mam na moim telefonie i zawsze po nią sięgam, kiedy trafiam na słówko, którego nie rozumiem. Baza słów jest olbrzymia, a tłumaczenia są zawsze trafne, dobrze wytłumaczone i zazwyczaj także podane z przykładami użycia. Jedyny minus- aplikacja nie działa offline.

6. Snapseed

Lubię robić zdjęcia i dzielić się nimi na social mediach. Niestety jestem początkującym fotografem i bardzo słabym retuszerem, głównie za sprawą braku czasu do nauki i dobrego laptopa. Nie używam Lightrooma ani Photoshopa, sporadycznie jedynie GIMPa. Dlatego to właśnie Snapseed stał się moim głównym narzędziem pracy podczas obróbki i edycji zdjęć. Kocham tą apkę, ponieważ posiada ona wszystkie funkcje jakie potrzebuje, by przygotować zdjęcie do wrzucenia na Instagrama, a jej obsługi można nauczyć się intuicyjnie. Mogę manipulować przy świetle i kolorach, na całym zdjęciu, bądź na wybranym fragmencie. Mogę nakładać filtry, bawić się krzywymi kolorów, usuwać skazy ze zdjęcia, poprawiać wygląd skóry, czy oczu. I to wciąż nie są wszystkie opcje. Uwielbiam Snapseeda, bo dzięki niemu mogę działać szybko i konkretnie. Jedyny minus jest taki, że zdjęcia po obróbce w nim tracą rozdzielczość, nadają się jedynie do wrzucenia na social media i oglądania w telefonie.

7. Cannon Camera Connect

Nie wiem czy wiecie, ale wiele kamer i aparatów posiada opcję sterowania zdalnego przez telefon. Nasz Cannon G5X ma taką możliwość i dzięki aplikacji możemy robić sobie zdjęcia nawet wtedy, kiedy nie ma kto stanąć po drugiej stronie obiektywu i nacisnąć spust migawki. Wyeliminowała ona tysiąckrotne próby zrobienia zdjęcia za pomocą samowyzwalacza. Co więcej dzięki apce możemy również na naszym telefonie zobaczyć obraz, który widzi nasz aparat. Kolejną funkcją jest to, że możemy bezpośrednio z aparatu zapisywać zrobione zdjęcia na naszym telefonie. Dzięki aplikacji oszczędzamy mnóstwo czasu i zachodu podczas robienia i zgrywania zdjęć. Polecam każdemu znalezienie właściwej dla Waszego aparatu aplikacji, robienie zdjęć już nigdy nie będzie takie samo!

8. Speedcheck

Jest to aplikacja, która służy nam do sprawdzenia szybkości internetu. Jeśli tak jak i my jesteście vlogerami, fotografami, bądź freelancerami w podróży, koniecznie musicie ją mieć na swoim telefonie. Jak to działa? Podłączacie się do dostępnej sieci internetowej, otwieracie apkę, odpalacie test i dzięki niej dowiecie się jak szybki jest internet, pokaże wam ona zarówno szybkość ściągania, jak i ładowania danych. Jest to nasza wyrocznia, kiedy potrzebujemy przesłać lub ściągnąć nasze filmy i vlogi. Zawsze tam, gdzie mamy zamiar pracować, najpierw odpalamy tę apkę, a potem zamawiamy kawę. Takie życie cyfrowych nomadów.

9. WiFi Map

Tą aplikację polecił nam jeden z naszych Patronów. Bardzo ułatwiła nam ona życie, odnajdywanie i korzystanie z internetu. Pokazuje na mapie dostępne sieci wifi w naszej okolicy. Co więcej ktoś, kto już korzystał z danej sieci i posiada również aplikację WiFi Map może zostawić hasło dostępu. Aplikacja ta posiada także test szybkości internetu i jeśli jakiś użytkownik go sprawdzał, ta informacja również będzie podana. Apka przydaje nam się do wyszukania dostępnych sieci wifi i wcześniejszego sprawdzenia jej szybkości. Jeśli korzystamy z danej sieci staramy się zapłacić za kawę w miejscu, które ją udostępnia.

10. Pinterest

Jest to niewyczerpana baza zdjęć i obrazków, które są piękne i inspirujące. Konto na Pintereście mam od kilku lat i to tam szukam pomysłów do tworzenia, działania, tam znajduję różne rozwiązania w nurtujących mnie kwestiach, a także, po prostu przeglądam ten kolorowy świat dla chwili odpoczynku. Kiedy zdecydowaliśmy się na budowę vana, to właśnie na Pintereście szukałam inspiracji do stworzenia i dekoracji wnętrza. Żeby korzystać z apki trzeba założyć konto, wybrać kilka interesujących nas kategorii i możemy działać. Jeśli chcecie, możecie tylko przeglądać zdjęcia wybrane dla Was przez Pinteresta, możecie sami wyszukiwać interesujące Was frazy za pomocą wyszukiwarki, bądź zobaczyć tablice i zdjęcia innych użytkowników. Obrazki, które Wam się podobają można zapisywać i tworzyć z nich albumy, tzw. tablice. Ja mam kilkanaście tematycznych tablic dotyczących min. motywacji, muzyki, mody, podróży, do których regularnie dodaję nowe zdjęcia. Zapraszam serdecznie, jeśli chcecie zobaczyć moje konto, znajdziecie mnie pod nickiem Cathashyna.

Oczywiście oprócz wymienionych powyżej aplikacji korzystamy także z social mediów: Facebooka, Instagrama, TikToka, Youtuba; wszędzie znajdziecie nas pod nazwą Podróżovanie, przez v.

Mam nadzieję, że nasza lista będzie dla Was pomocna. Koniecznie dajcie znać jeśli tak i napiszcie z jakich aplikacji Wy korzystacie podczas podróży, co Wam ułatwia van life!

Polub nas!
Facebook
YouTube
Instagram
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Polub nas!